OSP Wola
Szalony dzień - syrena nie wyje, wypadek, stłuczka i 3 inne zdarzenia.

Szalony dzień - syrena nie wyje, wypadek, stłuczka i 3 inne zdarzenia.

A wydawać się mogłoby, że sobota powinna być spokojna. Lecz niestety już pierwsze informację ostrzeżeń meteorologicznych zasiały w nas myśl, że jednak spokojnie dzień się nie zakończy.

Ale po kolei,

Godzina 16.00, gościnnie uczestniczymy w Zebraniu Sprawozdawczo-Programowym OSP Gilowice. Po rozpoczęciu zebrania widzimy jak za oknem nasila się wiatr i deszcz mhmm, w naszych głowach pojawia się myśl, że dzisiaj gdzieś pojedziemy. I tak się stało - choć nie myśleliśmy, że tak szybko to nastąpi.

W tracie zebrania odbieramy telefon z PSP Pszczyna - krótka wiadomość - OSP Wola, nie możemy uruchomić waszej syreny, macie zgłoszenia.

I tutaj zaczyna się akcja, wybiegamy ze zebrania (i tutaj przepraszamy OSP Gilowice za opuszczenie zebrania), wsiadamy do samochodu i pędzimy na Wole.

Po drodze w lesie widzimy wypadek, widzimy samochód w rowie ( niestety szybka myśl - nie pomożemy, musimy jechać do remizy uruchomić ręcznie syrenę i przyjedziemy ze sprzętem (widzieliśmy, że nikt nie został ranny, wszyscy opuścili swoje samochody).

Jedziemy dalej, dzwonimy do Naczelnika, prosimy aby spróbował specjalnym (tylko jemu znanym kodem uruchomić syrenę).

Jedziemy dalej. Dojeżdżamy do remizy i nie słyszymy syreny więc postanawiamy uruchomić ją ręcznie, 3x 1 min... syrena wyje, Naczelnikowi równocześnie również udało się ja uruchomić (efektem czego są inne niż zazwyczaj powiadomienia sms , które otrzymujemy, patch. zdjęcie). Strażacy się zbiegają, zgłaszamy się.

Pierwsze zgłoszenie - przewrócony słup telefoniczny na jezdnie, zgłoszenie drugie - przewrócone drzewo na drogę, zgłoszenie trzecie - zagrożenie przewrócenia drzewa na dom mieszkalny.

Do wypadku zadysponowany został RT z PSP Pszczyny na szczęście...

 

Oj, a pisaliśmy że w trakcie trzeciego zgłoszenia z pobliskiego skrzyżowania usłyszeliśmy dźwięk stłuczki... Po dotarciu na miejsce okazało się, że nic poważnego się nie stało i nawet całe były zderzaki. Ojj szalony dzień...

Dołącz do nas
Google+