OSP Bledzew
Kot nie mógł zejść z drzewa

Kot nie mógł zejść z drzewa

Strażacy ruszyli z pomocą wystraszonemu zwierzęciu.

   Jak wiemy na strażaków zawsze można liczyć i to w każdej sytuacji. Tak też było i tym razem, gdy pomocy potrzebował kotek, który wiedział jak na drzewo wejść, ale już z zejściem miał wielkie problemy. O 8.37 syrena alarmowa wezwała do remizy ochotników z OSP Bledzew. Dyżurny PSK Międzyrzecz wysłał samochód GBA Star i czterech ratowników na ul. Kościelną w Bledzewie z zadaniem: zdjąć zwierzaka z drzewa.Jak się okazało kot siedział na drzewie od wczorajszego dnia, więc szansa na to, że zszedłby sam była praktycznie żadna. Podjęto zatem próbę zdjęcia zwierzaka z drzewa przy pomocy drabiny nasadkowej (3 elementy). Niestety kot widząc zbliżającego się strażaka powędrował wyżej. Strażak zabezpieczany szelkami bezpieczeństwa ruszył w górę, ale kot nie dawał za wygraną i przeskoczył na drzewo rosnące obok. Kolejna próba zakończyła się tak samo i ostatecznie zwierzę usadowiło się na czubku drzewa, gdzie dotarcie strażaka było niemożliwe (zbyt duże ryzyko). Wezwano do pomocy podnosnik z PSP w Międzyrzeczu. Jednak jego rozstawienie okazało się niemożliwe na pokrytej brukiem ulicy. Dodowdzący akcją podjął decyzję o użyciu rozposzonego strumienia wody w celu zmuszenia zwierzęcia do zejścia niżej. Pomysł okazał się trafiony, gdyż po chwili kot bezpiecznie opuszczał miejsce akcji biegnąc w kierunku "swojego" domu. Strażakom pozostało poskładać sprzęt i zameldować o zakończeniu akcji.

Dołącz do nas
Google+