OSP Machnacz
Pożar składowiska odpadów- Zgierz

Pożar składowiska odpadów- Zgierz

Dzisiaj o godzinie 10:45 nasza jednostka została zadysponowana do pomocy zastępom walczącym z pożarem składowiska odpadów na terenie byłych zakładów Boruta w Zgierzu (woj. łódzkie). Na miejsce udał się zastęp GCBA 5/24 w sile 5 ratowników. Nasze działania polegają na dowożeniu wody oraz na zmianie zmęczonych ratowników biorących udział w akcji. Na obecną chwilę nie wiadoma jest godzina powrotu do jednostki.

Aktualizacja:

Druhowie powrócili do remizy28.05.2018r  o godz 11.30

A oto opis działań naszych ratowników przedstawiony przez  dh Pawła Grabczewskiego 

 

Wracamy z relacja z pożaru w Zgierzu. Zdjęć wydarzeń w zasadzie nie posiadamy gdyż po porostu nie mieliśmy czasu na ich robienie, za to wspomnień i refleksji bardzo dużo. Pierwsza rzecz która zwracała potężna uwagę to ogromny czarny dym unoszący się nad całym miastem. To on nas kierował na miejsce zdarzenia. Po dojechaniu do celu udaliśmy się na rozpoznanie i po rozkazy ze sztabu dowodzenia z przydzielonymi nam zadaniami. Od samego początku nasi ratownicy zostali podzieleni na dwie sekcje z czego jedna (kierowca + ratownik) realizowała nieprzerwane dostawy wody z zorganizowanego punktu czerpania wody wydzielonego z pobliskiej rzeki oraz oczyszczalni ścieków, natomiast druga sekcja (3 ratowników) odpowiedzialna była za obsługiwanie przenośnych działek wodnych rozmieszczonych na palącym się terenie. Ze względu na ogromne zadymienie ratownicy musieli korzystać ze sprzętu ochrony układu oddechowego co w połączeniu z specyfika pokonywanego terenu (ogromna ilość luźnych i spalonych odpadów oraz ok 50 centymetrowa warstwa wody zmieszana z popiołem) stawało się bardzo ciężkim zadaniem i pochłaniającym ogromne ilości energii. W późniejszym etapie działań zmuszeni byliśmy do reorganizacji wydzielonych sekcji z uwagi iż nasz kierowca posiadający również uprawnienia na sprzęt budowlany został skierowany do obsługi koparki znajdującej się na terenie składowiska i miał zadanie rozbijania i przerzucania spalonych odpadów w celu ich przelewania (praca w aparacie OUO), dlatego tez z kolei nasz drugi ratownik który do tej pory był wprowadzony do obsługi działek wodnych a posiada również uprawnienia do kierowania pojazdów uprzywilejowanych został skierowany do realizacji dostaw wody. I tak minął nam cały niedzielny dzień oraz noc. Bezwątpliwie była to jedna z cięższych naszych akcji a aby opisać ogrom pożaru wystarczy przytoczyć kilka liczb: 250 - tyle łącznie pojazdów brało udział w akcji; 1,5h - tyle terenu było objęte ogniem, 50 tys ton - tyle materiału się paliło. Należy również powiedzieć iż w tym ogromie sił i środków sztab dowodzenia będący na miejscu potrafił doskonale rozdzielać zadania oraz opiekować się wszystkimi i każdym z osoba pod względem wyposażenia napraw bieżących oraz posiłków. My dziś około godziny 12 powróciliśmy po 25 godzinach do jednostki natomiast nasi koledzy z innych jednostek zostali jeszcze na miejscu i walczą dalej...

 

 

 

 

 

zdjęcia dh Grabczewski Paweł

Dołącz do nas
Google+