OSP Kęty
Wyciek amoniaku. Pożar.

Wyciek amoniaku. Pożar.

Artykuł oraz zdjęcia pochodzą ze strony www.oswiecimskie24.pl

Źródło: oswiecimskie24.pl
Foto. Szymon Chabior


Najpierw walczono z wyciekiem amoniaku. Trzeba było ewakuować pracowników z hali produkcyjnej. W zamieszaniu doszło do pożaru. Parę osób odniosło bardzo poważne obrażenia... Dzisiaj na terenie zakładu Grupy Kęty SA odbyły się ćwiczenia służb ratowniczych. W akcji wzięło udział 50 strażaków i ok. 30 przedstawicieli innych służb, a także pracownicy Grupy Kęty.Podczas dzisiejszych ćwiczeń założono, że dochodzi do rozszczelnienia zbiornika, w którym na terenie zakładu Grupy Kęty magazynowany jest amoniak. - Magazynowana substancja wydostaje się na zewnątrz budynku. Powstaje strefa skażenia, która zagraża osobom znajdującym się w okolicach instalacji... - streszczali scenariusz akcji strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.
Pracownik kęckiego zakładu dzwoni na numer alarmowy 998. Pracownicy Grupy Kęty wdrażają alarmowe procedury, starają się zniwelować zagrożenie. Do akcji włączają się kolejne jednostki straży pożarnej z terenu powiatu oświęcimskiego oraz powiatów sąsiednich. Strażacy w specjalnych kombinezonach wynoszą z rejonu skażenia osoby poszkodowane podczas wycieku amoniaku. Miejsce wycieku zostaje zabezpieczone. Straż pożarna stawia kurtynę wodną. Poszkodowanymi zajmują się służby medyczne. Trwa ewakuacja pracowników. Sytuacja się jednak komplikuje. W trakcie działań ratowniczych dochodzi do zapłonu oleju w okolicy prasy. Gęsty dym utrudnia akcję wewnątrz dużej hali produkcyjnej. W hali znajdują się ranni. Paru pracowników odniosło bardzo poważne obrażenia. Kałuża krwi, odcięta w wypadku noga... Ten element ćwiczeń wyglądał naprawdę bardzo realistycznie.
Tego rodzaju ćwiczenia organizowane są co roku. Mają na celu doskonalenie procedur ratowniczych w zakładzie, w którym się odbywają, sprawdzają umiejętności pracowników. Chodzi też m.in. o koordynację współpracy pomiędzy poszczególnymi służbami, szlifowanie umiejętności ratowników w zakresie dowodzenia, łączności i procedur ratowniczych. - Ćwiczenia odbywają się na terenie funkcjonującego zakładu. A to narzuca ograniczenia. Wnioski się jednak nasuwają - powiedział mł. bryg. Piotr Filipek, komendant powiatowy PSP w Oświęcimiu.

 

Dołącz do nas
Google+