OSP Napachanie

Ćwiczenia na Obiekcie

Piszą o nas :)

Mrowino: „POŻAR w byłym zakładzie karnym. Możliwe osoby poszkodowane”.

Pokaz sprawności, koordynacji działań i profesjonalnego dowodzenia – tak w skrócie można podsumować strażackie ćwiczenia bojowe zorganizowane na terenie byłego zakładu karnego w Mrowinie.
28 maja 2013 r. Mrowino, godz. 18.00. Ciemny dym wzbijający się coraz silniej nad opuszczonymi budynkami przy ul. Bramowej zaczyna niepokoić. Wszczęty alarm uruchamia strażacką syrenę w remizie OSP Mrowino. Na przyjazd strażaków nie trzeba długo czekać – są właściwie natychmiast. Zaalarmowane, pojawiają się po kolei wozy bojowe OSP Mrowino, JOSP Rokietnica wraz z wozem ratownictwa technicznego, OSP Napachanie i OSP Przybroda.
W związku z szerokim zakresem koniecznych do podjęcia działań, dowództwo nad akcją z rąk Komendanta Gminnego Leszka Małyszki przejmuje brygadier Piotr Kołodziejczak - dowódca JRG nr 5 w Poznaniu. Szybkie rozpoznanie brzmi: palą się dwa budynki byłego zakładu karnego. W obu przypadkach źródło ognia znajduje się w ich wnętrzu. Na dachu niższego jest dwójka dzieci – jedno wzywa pomocy. Nie wiadomo jaki jest stan drugiego.
Wywiad i szybka analiza terenu wskazują, że w drugim wyższym budynku prawdopodobnie przebywa dwóch poszkodowanych – dostęp do jednego z nich, prowadzi tylko przez zakratowane okno. Konieczne staje się użycie pił i wycinarki do metalu. O losie drugiego – na razie nic nie wiadomo. Wszczęte zostają intensywne poszukiwania. Dodatkowo, na dwóch wysokich kominach po byłej kotłowni, znajdujących się w bezpośrednim zagrożeniu rozprzestrzenienia pożaru, zlokalizowano dwie dorosłe osoby, z których jedna nie dawała oznak życia.
Szybkie komendy wysyłają kolejne zastępy strażaków do akcji. Uruchomiony zostaje doraźny punkt medyczny, rozwinięte zostają węże, złączki, rozstawione pompy. Woda zostaje skierowana do zarzewi ognia. Uzbrojeni w maski i butle tlenowe druhowie udają się na poszukiwanie poszkodowanego w pożarze, a na plac, który sprawnie zamieniony został w skoordynowaną sieć specjalistycznych stanowisk, przyjeżdżają kolejne wozy z JRG nr 5 na poznańskim Piątkowie. Z dwóch pojazdów ratownictwa wysokościowego wyskakują specjaliści – wspinają się na jeden z kominów po poszkodowanego, z którym nie ma żadnego kontaktu. Pod drugim kominem rozstawiona zostaje 53 metrowa drabina. Strażacy zabierają do jej kosza torby medyczne i szybko mkną w górę.
Cała akcja kończy się szczęśliwie – zlokalizowany sprawnie ogień zostaje ugaszony, poszkodowani, po udzieleniu pierwszej pomocy są bezpieczni. Strażacy zwijają sprzęt, zdejmują maski, porządkują teren. Choć były to tylko ćwiczenia wszyscy są przejęci. Pełna koncentracja, sprawnie przekazywane komendy, niezawodnie działający sprzęt, a przede wszystkim umiejętne wykonanie wszystkich zadań przynosi satysfakcję i zasłużone słowa pochwały ze strony dowództwa.
Po takiej dawce profesjonalizmu – z całą pewnością możemy czuć się bezpieczni i pewni zawsze ofiarnie niesionej pomocy. Oby potrzebna jednak była jak najrzadziej.

Wiecej - strona : http://rokietnica.pl/pl/wiadomosci_biezace/mrowino_pozar_w_bylym_zakladzie_karnym_mozliwe_osoby_poszkodowane.php

 

Zaloguj
Google+