; Nasza historia - Ochotnicza Straż Pożarna w Olszynach - Strefa Druha - www.osp.com.pl

HISTORIA OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ W OLSZYNACH

Historia Ochotniczej Straży Pożarnej w Olszynach jest stosunkowo dobrze udokumentowana. Zasadniczym żródłem informacji jest kronika OSP z Olszyn. Założycielem owej kroniki był Julian Szafrański, który spisał dzieje jednostki z Olszyn na podstawie przedłożonych danych w maju 1975 roku.

Przyczyn powołania straży w Olszynach było kilka, ale wymienić należy dwie najważniejsze. Po pierwsze były to starania władz państwowych, reprezentowanych przez poszczególne oddziały, w tym wypadku komendę powiatową Ochotniczych Straży Pożarnych w Brzesku, a po drugie lokalna społeczność widziała pilną konieczność powołania takiej organizacji w swojej miejscowości. Tak podaje kronika "władze mając na względzie duże zagrożenie pożarowe we wsiach, których budynki mieszkalne i gospodarcze były przeważnie z drzewa, niekiedy szalowane deskami i najczęsciej pokryte słomą - czyniły starania, aby podobnie, jak w innych większych wsiach, również i w Olszynach została zorganizowana Ochotnicz Straż Pożarna". Dokonało się to 5 października 1930 roku. Zorganizowany został pięcioosobowy zespół ochotników - założycieli i jednocześnie członków Ochotniczej Straży Pożarnej w Olszynach. Byli to: Stanisław Bardoń, Józef Waśko, Jan Żabiński, Edward Szablowski i Tadeusz Nowak. Z zespołu tego prezesem został wybrany Józef Waśko, zaś naczelnikiem - Stanisław Bardoń. Obowiązki skarbnika powierzono Janowi Żabińskiemu. Dobrowolny udział w pracach tego zalązka OSP zgłosił bez członkowstwa Antoni Łabuda, przyjmując dla siebie funkcję gospodarza. Początkowo nowo powstałą organizacja nie posiadała żadnych środków finansowych, sprzętu ani też siedzieby, a zebrania odbywały się w domu prezesa Józefa Waśki. Dodatkową przeszkodą w działalności OSP w Olszynach była podstawa organizacji chłopski - które utrudniały działalność jednostce pożarnej nie tylko groźbami, ale i czynami (zawracano z drogi mieszkańców zmierzających na zebranie). Wspomniane organizacje chłopskie dopatrywały się w nowo powstałej jednostce konkurencyjnej formacji politycznej. Pierwszy sprzęt nabyto w 1931 roku. Było to 13 mosiężnych hełmów strażackich, które zakupiono hełmów strażackich, które zakupiono z "dobrowolnych datków członków". W 1933 roku OSP w Olszynach została wyposażona w ręczną sikawkę o wartości 800 złotych, którą zakupiła powiatowa komenda Straży Pożarnej w Brzesku. Odbiór owej sikawki nastąpił 16 pażdziernika na stacji kolejowej w Gromniku. Urządzenie mogło być transportowane ręcznie lub na wozie, a przechowywano je najpierw w budynku u Górala, a następnie Stanisława Karpiela i Józefa Waśko. W roku 1933 Ochotnicza Straż Pożarna w Olszynach liczyła 14 członków. Pierwszą poważną akcję przeprowadziła straż w 1934 roku gasząc pożar domu Jana Wójcika - dobytek został uratowany. Potym pożarze mieszkańcy Olszyn zrozumieli znaczenie istnienia i wartość społeczną straży pożarnej. W 1936 roku na walnym zebraniu podjęto uchwałę zobowiązującą do zakupienia na własny koszt przez każdego członka OSP przepisowego munduru i czapki - do czego zastosowali się wszyscy członkowie i mundury zakupili.

 W tym czasie komendantem OSP w Olszynach był Szczepan Bujak, a prezesem nadal Józef Waśko. W 1939 roku wybuchła ll wojna światowa - częściowo zanikła działalność organizacyjna OSP w Olszynach. Natomiast niektórzy z członków straży pożarnej pracowali konspiracyjnie w organizacjach podziemnych. W tym okresie obowiązki naczelnika straży w Olszynach sprawował, najpierw od 1940 roku Tadeusz Namysłowski, a potem, od roku 1943, Szczepan Namysłowski, a potem, od roku 1943, Szczepan Bujak. Zgodnie z zarządzaniem okupanta na przydrożnym drzewie obok kuźni Michała Dyląga został umieszczony gong, który służył do alarmowania mieszkańców. Po zakończeniu wojny w 1945 roku odżył na nowo problem budowy remizy. Z taka inicjatywą wystąpił Józef Waśko, który zaproponował postawienie drewnianego obiektu. Budowę strażnicy ukończono w 1947 roku. Tego samego roku zostało wykonane przez Jana Migdała z Roztoki podwozie dla sikawki ręcznej i jednocześnie czynione były starania o zakup został sfinalizowany w 1950 roku za opłatnością 50% wartości (była to pompa starszego typu). Od 1950 roku funkcję komendanta OSP pełnił Stanisław Karpiel, zaś na prezesa został wybranym Józef Jedlecki. W tym okresie miał miejsce groźny pożar zabudowań gospodarczych probostwa w Olszynach. W akcji poparzonych zostało dwóch strażaków: Szablowski i Podskróbek. W przypadku tego wydarzenia należy odnotować pewną nieścisłość, bowiem ów pożar, o którym mowa, miał miejsce 15 maja 1948 rok, a nie, jak podaje kronika - 1950 roku. Przełom lat 50. i 60. to dalsze wzbogacanie się Ochotniczej Straży Pożarnej z Olszyn w sprzęt ratowniczy i środki alarmujące. W 1947 roku zakupiona została druga motopompa (również starszego typu), a w 1958 roku za kwotę 2 800 złotych nabyto elektryczną syrenę alarmową.

Wreszcie w 1961 roku, za zgromadzone z różnych dochodowych imprez pieniądze, zakupiony został samochód z wojewódzkiej komendy Milicji Obywatelskiej w Krakowie marki Lublin za kwotę 21 tys. złotych. W 1968 roku został wybrany nowy zarząd OSP w składzie: Aleksander Sady - prezes, Zdzisław Gostek - naczelnik, Jan Mrowiec - zastępca naczelnika, Józef Waśko - skarbnik, Jan Bialik - sekretarz. W 1970 roku przystąpiono do budowy murowanej remizy pełniącej też rolę Domu Strażaka. Rosnące koszty i brak stabilności cenowej stanowiły jedną z przeszkód w inwenstycji. Dodatkowym utrudnieniem był brak materiałów budowlanych, wykonawców i różne zawiłości konieczne do uregulowania praw własnościowych oraz ulewne deszcze w 1972 roku. To jednak nie osłabiło konsenkwentnego stanowiska zarządu w realizacji tej budowy. Dzięki tym wysiłkom w 1972 roku wykonano mury parteru budynku oraz stropy, a także mury piętra. W 1973 roku ukończono roboty przy ścianach oraz prace dachowe - budynek był gotowy w stanie surowym. W roku 1974 prowadzono prace wykończeniowe - wytynkowano budynek od wewnątrz, zapontowano podłogi i zainstalowano piece. W okresie budowy strażacy nie zaniedbywali tej służby. Szczególny był rok 1970, rok powodzi, która nawiedziła naddunajeckie tereny. Ochotnicza Straż Pożarna z Olszyn brała udział w akcji powodziowej, ratując dobytek i mienie z wielu gospodarstw objętych klęską powodzi. Strażacy uczestniczyli także w zawodach, 1973 roku zajeli na zawodach powiatowych w Czchowie, zajeli bardzo dobre, bo lll miejsce. W 1974 roku jeden z lokali parteru budowlanego Domu Strażaka został udostępniony otwieranemu właśńie urzędowi pocztowemu. Sama zaś budowa obiektu wraz z zagospodarowaniem terenu wokół niego została ukończona w 1975 roku. W tym też roku zarząd OSP zawarł umowę z Gminną Spółdzielnią "Samopomoc Chłopska" o wydzierżawieniu lokalu na parterze budynku dla potrzeb Klubu Młodego Rolnika. 25 maja 1975 roku nastąpiło oficjalne przekazanie Domu Srażaka. Przebieg budowy wyczerpująco przedstawił prezes OSP - Aleksander Sady, po czym przystąpiono do udekorowania orderami zasłużonych druhów. Srebrnym medalem został odznaczony Aleksander Sady, a brązowymi: Józef Waśko, Zdzisław Gostek oraz Jan Mrowiec.

W 1978 roku strażacy z Olszyn uczestniczyli w rejonowych ćwiczeniach pożarniczych w Łukanowicach. W tym też roku nastąpiła zmiana naczelnika. Na miejsce Zdzisława Gostka został powołany Kazimierz Sady. Ważniejszą akcją był pożar domu mieszkalnego Katarzyny Jurek z Olszyn. Natomiast w styczniu 1979 roku straż gasiła pożar sklepu GS w Olszynach. Jak podaje kronika: "pożar powstał z podpalenia, dla zamaskowania dokonanej kradzieży". Sprawców ujęto. W 1979 roku strażacy uczestniczyli w gminnych ćwiczeniach w Wojniczu, gdzie zajeli lV miejsce oraz ćwiczeniach w Ostrowie i tutaj zajeli Xlll miejsce. W 1980 roku nastąpiła zmiana na stanowisku naczelnika. Jan Mrowiec, który do tej pory pełnił tę funkcję, zrezygnował, a stanowisko przejął Augustyn Kuboń. W tym też roku zorganizowana została 9-osobowa Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza.

27 lipca 1980 roku odbyły się uroczystości 50-lecia OSP. Zaproszono szereg gości, wśród nich komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnej płk. poż. Aleksandra Mamka, jednostki z całego okręgu, władze wojewódzkie i gminne. Uoczystości rozpoczęła msza święta w kościele parafialnym, a dalsza część odbyła się na boisku szkoły podstawowej. Tutaj dokonano dekoracji odznaczeniami zasłużonych członków i działaczy OSP oraz wręczono sztandar.

 W 1981 roku jednostka OSP z Olszyn została wyposażona w nową motopompę, kórą przyznała komenda rejonowa Straży Pożarnej z Tarnowa. W tym też roku sztandar został uzupełniony o podobiznę św. Floriana - dokonano również jego poświęcenia.

OSP z Olszyn uczestniczyła w kontrolach przecipożarowych, a także uroczystościach parafialnych Bożego Ciała oraz adoracji Grobu Pańskiego. Straż włącza sie również w różne akcje społeczne, m.in. organizując dożynki wiejskie. Z ważniejszych akcji 1987 roku odnotować należy gaszenie zabudowań gospodarczych mieszkańca Sukmania - Adama Gołębia. W 1989 roku ochotnicy otrzymali Żuka, który zastąpił wysłużonego Lublina.

W 1991 roku miała miejsce dalsza modernizacja Domu Strażaka. Doprowadzony został gaz, wewnątrz wykonano instalancje gazową. Tego roku straż pożarna uczestniczyła w odsłonięciu i poświęceniu pomnika poległych lotników w Dębie Zakrzowskiej, uroczystościach św. Floriana w Biadolinach oraz prymicjach ks. Jerzego Tokarza z Roztoki. Rok 1994 był obfity w wydarzenia. Przede wszystkim - dzięki staraniom Kazimierza Sadego - udało się zdobyć odpowiednie środki na zakup samochodu pożarnego. Z jednostki wojskowej pozyskano pojazd marki Star-660, który następnie został przekazany do adaptacji na porzeby straży pożarnej. W 1995 roku do druhów trafił bardzo potrzebny beczkowóz. To wydarzenie zbiegło się z 65-leciem istnienia OSP. Centralne uroczystości miały miejsce 18 czerwca 1995 roku. Rozpoczął się wymarsz pocztów sztandarowych zaproszonych jednostek do kościoła. Tutaj miała miejsce msza św. celebrowana przez proboszcza ks. Lucjana Morawskiego, który dokonał teś poświęcenia wozu strażackiego. Dalsza część ceremoni odbyła się na wcześniej przygotowaniej do tego celu scenie przed Domem Strażaka. Wśród zaproszonych gości należy wymienić wojwodę tarnowskiego - Wiesława Wodę, senatora - Ryszarda Ochwata, posła - Władysława Żabińskiego, wójta gminy Wojnicz - Zbigniewa Noska, sekretarza gminy - Stanisława Szefera, wiceprezesa zarządu oddziału wojewódzkiego ZOSP RP - Zbigniewa Laskę, prezesa zarządu oddziału gminnego ZOSP RP - Kazimierza Szczupaka, proboszcza - ks. Lucjana Morawskiego, dyrektora szkoły podstawowej - Krzysztofa Samborskiego, prezesa zarządu gminnego PSL i jednocześnie sołtysa Olszyn - Edmunda Kubisa, sołtysa Sukmania - Zofię Roman i sołtysa Roztoki. Tej uroczystości przewodniczył Kazimierz Sady.

Rok 1997 to czas powodzi. Ochotnicza Straż Pożarna z Olszyn aktywnie uczestniczyła w akcjach ratowniczych polegających na usuwaniu zatorów na strumykach, ratowaniu dobytku zagrożonych gospodarstw czy wypompowaniu wody z zalanych piwnic i innych pomieszczeń. W tym też roku, dzięki wsparciu posła Władysława Żabińskiego jednostka wzbogaciła się o bardzo potrzebny w takich akcjach sprzęt: pompę szlamową, piłę spalinową i wodoodporną odzież ochronną. Ważnym wydarzeniem w 1999 roku była pielgrzymka Ojca Świętego Jana Pawła ll. W zabezpieczeniu wizyty papieża w Starym Sączu brali udział także ochotniczy z Olszyn.

W 2000 roku jednostka liczyła 41 druhów oraz 4 wspierających. Wśród ważniejszych akcji kronika odnotowała pożar: w lutym - stodoły u Bodziocha, w maju - lasu, w czerwcu - domu Gajdy, w lipcu - stodoły u Ogara oraz dwa wyjazdy do wypadków samochodowych. Oprócz tych działań członkowie OSP aktywnie włączali się w przygotowanie uroczystości peregrynacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, która odbyła się 5 i 6 grudnia.

Tego samego roku, dzięki staraniom Kazimierza Sadego, pozyskano nieodpłatnie z komendy miejskiej z PSP w Tarnowie, samochód pożarniczy Star-266, który zastąpił dotychczas eksploatowany. W 2003 roku przeprowadzono prace modernizacyjne przy budynku remizy. Wykonane zostało zadaszenie nad wejściami, wyłożono płytkami garaż oraz postawiono blaszany garaż na pozyskany samochód Tarpan. W 2005 roku OSP z Olszyn wzbogaciła się o nowe wyposażenie wozu bojowego tj. zestaw hydrauliczny typu KOMBI przydatny podczas wypadków drogowych.

Rok 2005 był też czasem niezwykle intensywnych działań ratowniczych. Olszyńska straż wyjeżdżała 24 razy do pożaów i wypadków - co stanowi rekord przy średnio 8-9 interwencjach na rok, jakie miały miejsce do tej pory. Ważnym wydarzeniem był jubileusz 75-lecia OSP z Olszyn. Uroczystość ze względu na niewielkie środki finansowe miała raczej skromny charakter i odbyła się 28 maja. Rozpoczęła ją msza święta w kościele parafialnym, której przewodniczył ks. Lucjan Morawski. Potem miała miejsce zbórka przed remizą wszystkich strażaków wraz z rodzinami, po czym wszyscy wspólnie zostali podjęci poczęstunkiem w sali widowiskowej Domu Strażaka.

W 2007 roku ze śrdków własnych oraz pozyskanych od sponsorów zakupiono samochód do ratownictwa technicznego - Ford Transit, który wyposażono w odpowiedni sprzęt ratownictwa technicznego, oraz medycznego. Pojazd będzie miał zastosowanie przy wypadkach drogowych, a tych na przebiegającej przez Olszyny ruchliwej drodze z Zakliczyna do Wojnicza niestety nie brakuje.

Zaloguj
Google+