OSP Tuchów
Styczeń kończymy pożarem

Styczeń kończymy pożarem

Wieczorny pożar w zakładzie produkcji drzewnej (+FILM z przejazdu alarmowego naszych dwóch wozów).

Gdy sobotniego (31.01) poranka za oknami domów w powiecie tarnowskim mieszkańcy zobaczyli kilkanaście centymetrów świeżego białego puchu, pewne było, że dla strażaków będzie to pracowity dzień. Od wczesnych godzin porannych strażacy z terenu niemal całego powiatu mieli pełne ręce roboty oraz mnóstwo pracy związanej z usuwaniem powalonych pod ciężarem mokrego śniegu drzew, które tarasowały drogi i zagrażały budynkom. Do zdarzenia wyjechali także nasi strażacy, jednak powodem naszej interwencji był pożar w Jodłówce Tuchowskiej.

Pożar, do którego doszło w zakładzie produkcji drzewnej, został zauważony ok. godziny 20:30.

W kilka minut na miejsce zostały zadysponowane zastępy: GCBARt z Posterunku Czasowego PSP w Siedliskach, GBARt (MAN) oraz GBA (Star 266) z OSP w Tuchowie, GLM z OSP w Jodłówce Tuchowskiej oraz GBA z OSP w Siedliskach i Lubaszowej. Jako pierwsi na miejsce dotarli zawodowcy z Siedlisk a tuż za nimi nasz GBARt i GLM miejscowych druhów. Kierujący działaniami ratowniczymi po przeprowadzonym wstępnym rozpoznaniu podjął decyzję o zawróceniu do bazy pozostałych zastępów.

Jak się okazało, w hali produkcyjnej doszło prawdopodobnie do zwarcia w instalacji elektrycznej w skrzynce z bezpiecznikami, z której pożar przeniósł się na ścianę frontową a następnie na dach budynku. Pożar, który został zauważony przez mieszkańców został przez nich szybko stłumiony przy użyciu gaśnic proszkowych oraz wody, dzięki czemu w momencie przyjazdu na miejsce zastępów straży pożarnej, nie rozprzestrzeniał się.

Działania strażaków polegały na odłączeniu zasilania do budynku głównym wyłącznikiem prądu oraz przeszukaniu i przewietrzeniu zadymionych pomieszczeń. W tym samym czasie kolejni ratownicy rozpoczęli prace rozbiórkowe nadpalonych elementów konstrukcyjnych hali. Ponieważ konstrukcja hali składała się z elementów blaszanych wypełnionych styropianem, który podczas pożaru uległ w znacznej części stopieniu, strażacy zmuszeni byli do usuwania kolejnych arkuszy blachy zarówno z dachu jak i ściany budynku.

Gdy pod kolejnym usuwanym blaszanym poszyciem zaczęły pojawiać się już pełne płyty nienadpalonego styropianu, strażacy przelali nadpalone elementy i powoli mogli uznać akcję za zakończoną.

Działania ratowników, w których brało udział 16 strażaków, trwały ok. 3 godzin a na miejsce zadysponowano w międzyczasie dodatkowo pogotowie energetyczne oraz patrol policji.

W ten oto sposób, styczeń kończymy w podobny sposób jak rozpoczęliśmy, tj. interwencją związaną z pożarem a dla naszych strażaków była to 10 interwencja w pierwszym miesiącu 2015 roku. Czy luty okaże się spokojniejszy, zobaczymy…

 

Film z wyjazdu alarmowego naszych dwóch wozów bojowych (MAN oraz STAR)

 

www.osptuchow.pl

Dołącz do nas
Google+